wtorek, 26 sierpnia 2014

Oko w oko z rudzielcem



 
   Całkiem przypadkiem wypłoszył się przede mną lis ucztujący przy jakimś padłym lub złowionym ptaku. Czmychnął niczym strzała, ale głód wziął górę i po chwili wrócił , by odbić  swoja zdobycz. Podchodził kilka razy zanim udało mu się porwać padlinę, dzięki czemu miałem parę prób na poprawkę niedobrze wykonanych zdjeć.







 





  A tu już ja go wytropiłem, gdzie jak mu się wydawało, w spokoju mógł sobie dokończyć posiłek.

5 komentarzy:

  1. Wczoraj udane zdjęcie norki, a dziś genialne fotki lisa. Brawo! Ciekawe, jakim ssakiem jutro nas zaskoczysz? :-)
    Pozdrowienia i udanego tropienia w terenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy kadr najlepszy. ładnie zapozował.

    OdpowiedzUsuń
  3. Your photos are so beautiful!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.