Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

Po drodze




    Na bocznym siedzeniu pasażera obowiązkowo aparat z długim obiektywem. Nie znając dnia ani godziny, przy drodze można spotkać coś ze zwierzyny.


 












środa, 20 maja 2015

Z lisiej rodzinki



      Przejeżdżałem obok rowerem , wiec musiałem zajrzeć do mojej znajomej rodzinki lisów. Cała gromadka z wyjątkiem tego jednego czmychnęła do nory. Ten wydawał się bardziej przyjazny. Maluchy pomału rudzieją.


środa, 6 maja 2015

Śpiochy



 
     Piątka lisich szczeniaków wtulona w siebie drzemała na świeżym powietrzu przy wejściu do swojej nory. Co jakiś czas wstawał, któryś z nich , znikał w norze ,żeby za chwilę znów wyjść innym wyjściem i z powrotem wtulić się w braci.
       Czekałem aż się zbudzą i wykonam zdjęcie. Wbrew moim obawom nie spłoszyły się ,tylko z ciekawością podchodziły do mnie na dwa metry, przepychając się między sobą , jakby miały parcie na szkło.








wtorek, 26 sierpnia 2014

Oko w oko z rudzielcem



 
   Całkiem przypadkiem wypłoszył się przede mną lis ucztujący przy jakimś padłym lub złowionym ptaku. Czmychnął niczym strzała, ale głód wziął górę i po chwili wrócił , by odbić  swoja zdobycz. Podchodził kilka razy zanim udało mu się porwać padlinę, dzięki czemu miałem parę prób na poprawkę niedobrze wykonanych zdjeć.







 





  A tu już ja go wytropiłem, gdzie jak mu się wydawało, w spokoju mógł sobie dokończyć posiłek.